"Film zawiera niepublikowane wcześniej materiały dotyczące Johna Lennona, jego muzykę, osobiste wspomnienia Yoko Ono, komentarze i obserwacje osób związanych z nimi oraz sytuacją panującą wówczas w Stanach Zjednoczonych" - David Leaf (producent, scenarzysta i reżyser filmu).
Ze wszystkich filmów jakie powstały na temat Johna, ten jest jedynym, który by pokochał" - Yoko Ono
W imieniu każdej generacji przemawia głos, który powinien zostać wysłuchany.
Film "Ameryka kontra John Lennon" to pasjonująca opowieść o Johnie Lennonie, muzyku i artyście, który był zadeklarowanym przeciwnikiem wojny w Wietnamie stając się ikoną i ambasadorem pokoju, ale też walki o prawa obywateli na całym świecie.
Lata 1966-1976 to najbardziej gorący okres współczesnej historii Ameryki. Sylwetka Johna Lennona przedstawiona tu została w kontekście ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej zdominowanej przez wojnę w Wietnamie, ruchy na rzecz praw obywateli, prezydenturę Nixona, nieprawidłowości w postępowaniu rządu USA i aferę Watergate.
WYBRANE NAGRODY I WYRÓŻNIENIA:
2006 - nominacja do nagrody Satelita w kategorii "Najlepszy film dokumentalny"
(opis dystrybutora / red. iplex.pl)
Czy muzyka może zmienić bieg historii? Bezpośrednio pewnie nie, ale może na nią wpływać tak, jak woda w rzece toczy kamień. Większy wpływ na historię może mieć charyzmatyczny twórca tej muzyki, wtedy ona szybciej robi swoje. Takim był Lennon. Ten film to zdobione muzycznie puzzle, z których można ułożyć obraz Lennona i czasów, w których żył. A przynajmniej spróbować...
odpowiedzBardzo dobry film, ty bardziej, że patrzę na niego z perspektywy pokolenia dzieci-kwiatów. Nie sądzę, żeby dzisiejsza młodzież była zdolna zrozumieć pewne przesłania. Historii uczy się zawsze w sposób odpowiadający aktualnym władzom. Dziś straszy się dzieciaki "komuną", aby ukryć to, co "demokracja" w wydaniu polskim zrobiła przez ostatnie 20 lat z naszym krajem: bezrobocie, brak warstwy średniej społeczeństwa, monstrualny dług narodowy, zniszczenie wszystkiego co się dało zniszczyć, rozkraść, sprzedać za bezcen. Jesteśmy wolni na amerykański sposób: wolno nam pyskować i umrzeć. Szkoda, że nie zdarzy nam się drugi Lennon.
odpowiedzmarudzenie
bzdury
Świetny i dający do myślenia. Film o człowieku z własnymi poglądami których nie bał się wypowiedzieć. Pokazujący także jaką bronią może być tekst czy piosenka. Udowadnia że człowiek może więcej niż Ci którzy nami rządzą. Co do wcześniejszych wypowiedzi. Nigdy nie mówił że jest lewakiemi nie wypowiadał się w tej kwestii. Jedynie co chciał przekazać to MIŁOŚĆ NIE WOJNA. Zawsze lepiej kochać niż zabijać.
odpowiedzBardzo Bardzo Dobry
odpowiedzFilm przeciwstawia szlachetnego Lennona złemu Nixonowi. Ale jak można porównywać czyny ludzi zajmujących w społeczeństwie zupełnie inne miejsce. Prezydent naprawdę ponosi odpowiedzialność za naród i państwo. Czy ktoś myśli że prezydent lubi wysyłać ludzi na wojne. A działania Lennona i jego kolesi tylko rozbrajały moralnie zachód i przyspieszały ekspansję komunistów. Lenin nazywał ludzi o takiej mentalności "pożytecznymi idiotami". Fundamentem pokoju jest sprawiedliwość. Jaką sprawiedliwość wprowadzali komuniści na podbitych terenach Rosji, Chin, i innych krajów. W latach sześciesiątych komunizm był w ofensywie, zdobywał kolejne kraje w afryce i azji. Film pomija kwestię zakończenia wojny wietnamskiej a to przecież Nixon doprowadził do podpisania porozumień. Ciekawe czy Lennon gdyby żył dłużej wspierałby polską Solidarność albo protestował przeciwko sowieckiej interwencji w Afganistanie. Podejrzewam że raczej w ramach walki o pokój zwalczałby Reganowskie gwiezdne wojny i wyścig zbrojeń.
odpowiedzYoko Ono to kompletna wariatka sugeruje że za zamachem na Lenona stoi FBI a cały film mówi coś zupełnie innego , poza tym to ona umiejętnie manipulowała nim i wykorzystywała stając się z zupełnego beztalencia znana artyską i performerką( co dobrego zrobiła bez Lenona?) . Film jest potwornie lewicowy jednostronny , nic nie mów o tym jak Yoko oddąła Johna w ręce swojej asystentki Pang , o heroinie od której był cięzko uzależniony i o manipulowaniu przez lewicowych działaczy osoba Lenona . Film sprawnie zrealizowany ale z gotowa tezż , czyli na 5/10
odpowiedzBo to jest film "U.S. vs. Lennon", a nie Yoko vs.Lennon, czy Lennon vs. heroina. Skupili się na konkretnym wątku jego biografii, zamiast po łebkach opowiedzieć o wszystkich.
Film bardzo kiepski bo nieobiektywny Lennon byl wykorzystywany przez amerykanskich lewaków. Szkoda ze nie ma w nim nic o alkoholu ciezkich narkotykach czy gwałtach Lennona. Pokój wszystkim naiwnym
odpowiedz