Przepraszamy, nasza biblioteka filmów dostępna jest jedynie dla użytkowników znajdujących się na terenie Polski.
Sorry, currently our video library can only be streamed from within Poland.
Przepraszamy, nasza biblioteka filmów dostępna jest jedynie dla użytkowników znajdujących się na terenie Polski.
Sorry, currently our video library can only be streamed from within Poland.
Trwa buforowanie
Miły, sielankowy film, podobnie jak poprzednia część "młode wino".
odpowiedzinny w klimaci eniz pierwsza czesc ale tez sie zasmialam, a wiec nie jest zle.... :)
odpowiedzSequel to zwykle popłuczyny. Bo ile znacie sequeli choćby dorównujących pierwszym częściom? "Ojciec chrzestny 2". I co jeszcze? Tu też nie ma wyjątku od reguły. Ale wcale nie jest tak źle. Obśmiane jest to, co obśmiać warto. Ogląda to się z sympatią, nawet przyjemnością. Mało? Swoją drogą w życiu nie piłem żadnego czeskiego wina, a piwa sporo. I nie były to popłuczyny...
odpowiedzprzyjemny
odpowiedzW porównaniu do pierwszej części, która była banalna lecz niezwykle sympatyczna, to jest totalna porażka.
odpowiedzwybaczcie pomyłke. Film nosi tytuł "Żelary". Pozdrawiam:-)
odpowiedzDla wielbicieli czeskiego kina kazdy film bedzie dobry. Moze brakło mu głębi, moze był zbyt lekki, zbyt zabawny jak na wymagania "koneserów", ale mnie sie podobał. Być moze dlatego, że do tych 62 filmów uprawniających do krytyki zostało mi jeszcze 30;-).A tak na powaznie: nie uwazacie, że ten język, charyzma Czechów i ich dystans do wielu spraw rekompensują nawet naciagana akcje? w tym przypadku daję 7/10 za język + plenery- im odmówic uroku nie mozna. oraz właśnie za lekkośc, a ze swojej strony polecam "Żary". Cudowny film osadzony w realiach II w.św. A gdzie w ogóle jest reszta czeskich filmów, które były na iplesie jeszcze rok temu?
odpowiedz...in vino veritas....
odpowiedzJeden ze słabszych filmow czeskich. Praktycznie film o niczym. Nie wnosi nic nowego ani ciekawego. Taki sobie
odpowiedzTo był mój 62 czeski film,więc myślę,że mogę wypowiedzieć się szczerze,bo kocham kino czeskie i słowackie/oraz czechosłowackie/.Niestety Czesi zarazili się od nas tandetą.Miałem nadzieję,że przynajmniej oni obronią się przed modą na tanie postamerykańskie chwyty,ale niestety napór reformatorów był widocznie zbyt silny.Czuję tu kiepską rękę miernego,ale wszystkowiedzącego producenta.Porównajcie sobie obie części tego filmu,a wyczujecie tę tandetę drugiej części,której w pierwszej jeszcze nie było.Pora bić na alarm!Bracia Czesi-wezcie szybciutko jakiś silny antybiotyk na tę straszną chorobę i wróćcie do swego bajkowego,malarskiego i cieplutkiego/ myślenia o kinie,nie dajcie się pieniądzom!
odpowiedz